Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Dzień X - Jeżów - Wolbórz

Ludzie podchodzili do krzyża i całowali go. To tutejszy zwyczaj.

Pielgrzymi pokonali dziś 38 kilometrów. Dziś prowadziła grupa Barcja Kętrzyn. Mszy św. przewodniczył ks. Rafał Grzebyk. – Pogoda była idealna. Nie było zbytniego słońca, ale też nie było deszczu. Dziś szliśmy do pierwszego postoju przez lasy. Potem już drogami asfaltowymi. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że na tych terenach istnieje zwyczaj całowania krzyża pielgrzymkowego przez stojących przy drodze mieszkańców. Często ze łzami i wzruszeniem – mówi ks. Jarosław Dobrzeniecki. Cztery grupy nocują dziś w Wolborzu, a pięć pozostałych w okolicznych wioskach. W czasie pielgrzymowania, przy odmawianiu różańca, każda grupa zobowiązana jest do tego, aby modlić się w intencjach, które zostały jej powierzone. Jest także możliwa przekazywania drogą internetową intencji. Sami pielgrzymi także codziennie wypisują na kartkach modlitwy i prośby. Często gospodarze goszczący pątników proszą o modlitwę w konkretnej intencji. – Dziś mieliśmy w grupie „dzień kota”. Wszystkie osoby, które po raz pierwszy brały udział w pielgrzymce, przechodziły test. Polegało to na tym, że nasze kociaki zostały pomalowane przez nas i musiały upleść sobie wianek z traw i kwiatów. To było zadanie dnia – mówi Natalia z Galindii Szczytno. Także wszystkie funkcje w grupie objęli pielgrzymkowi nowicjusze. Oni nieśli tuby, krzyż i proporzec, a także prowadzili modlitwy i śpiewali.    

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

    Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Dzień X - Jeżów - Wolbórz

Ludzie podchodzili do krzyża i całowali go. To tutejszy zwyczaj.

Pielgrzymi pokonali dziś 38 kilometrów. Dziś prowadziła grupa Barcja Kętrzyn. Mszy św. przewodniczył ks. Rafał Grzebyk. – Pogoda była idealna. Nie było zbytniego słońca, ale też nie było deszczu. Dziś szliśmy do pierwszego postoju przez lasy. Potem już drogami asfaltowymi. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że na tych terenach istnieje zwyczaj całowania krzyża pielgrzymkowego przez stojących przy drodze mieszkańców. Często ze łzami i wzruszeniem – mówi ks. Jarosław Dobrzeniecki. Cztery grupy nocują dziś w Wolborzu, a pięć pozostałych w okolicznych wioskach. W czasie pielgrzymowania, przy odmawianiu różańca, każda grupa zobowiązana jest do tego, aby modlić się w intencjach, które zostały jej powierzone. Jest także możliwa przekazywania drogą internetową intencji. Sami pielgrzymi także codziennie wypisują na kartkach modlitwy i prośby. Często gospodarze goszczący pątników proszą o modlitwę w konkretnej intencji. – Dziś mieliśmy w grupie „dzień kota”. Wszystkie osoby, które po raz pierwszy brały udział w pielgrzymce, przechodziły test. Polegało to na tym, że nasze kociaki zostały pomalowane przez nas i musiały upleść sobie wianek z traw i kwiatów. To było zadanie dnia – mówi Natalia z Galindii Szczytno. Także wszystkie funkcje w grupie objęli pielgrzymkowi nowicjusze. Oni nieśli tuby, krzyż i proporzec, a także prowadzili modlitwy i śpiewali.    

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama